pozwoleniaa

Marokańczycy wściekli za włoskie odpady

Marokańczycy są wściekli na swój rząd za decyzję, jaką podjął w sprawie odpadów z Włoch. I trudno im się dziwić, skoro  politycy zgodzili się, by blisko 5.5 % rocznych odpadów z Italii składowanych było na terenie Królestwa Marokańskiego.

Obywatele są zaniepokojeni faktem, że śmieci mogą być toksyczne i wystosowali petycję, w której apelują do rządu o wycofanie zgody na sprowadzenie ich w liczbie kilku milionów ton.

Umowa Maroka z Włochami przewiduje, że pierwsze z państw przyjmie blisko 5 milionów ton odpadów drugiego. Mają być składowane w regionie El Jadida.

W ramach porozumienia już w lipcu br. z włoskiej Campanii przypłynęło ponad 2,5 tysięcy ton odpadów gumowych i plastikowych.  Południowo-zachodni region Włoch od lat borykał sie z problemem zbyt dużej ilości śmieci. Było ich tak dużo, że państwo nie radziło sobie z ich utylizacją. "Kryzysy odpadowy" przypadł na lata 1994 - 2008. 

Dlatego Włosi ucieszyli się z propozycji Maroka, które zobowiązało się rozwiązać ich problem. W ramach umowy północnoafrykański kraj chce zamienić paliwo alternatywne na energię, z czasem zastępując paliwa kopalne.

W listopadzie br. Maroko będzie gospodarzem podczas Konwencji Klimatycznej COP22. Choć kraj ten, idąc w ślady innych państ, wycofał z użytku plastikowe torby, zgodził się na przyjęcie plastiku w formie odpadów z Włoch...

Marokańska Koalicja Na Rzecz Sprawiedliwości Klimatycznej wezwała rząd do ujawnienia wszystkich dokumentów, związanych z porozumieniem z Włochami. Jej członkowie chcieli bowiem sprawdzić, czy dokumenty są zgodne z obowiązującymi konwencjami międzynarodowymi.

Tłumaczenie: Paweł Makowski.

Oryginalny tekst znaleźć można na stronie www.euronews.com.


Więcej w tym dziale:


Ważne: Użytkowanie Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Szczegółowe informacje w Polityce prywatności.