pozwoleniaa

Dlaczego warto przestrzegać przepisów?

Stare łacińskie przysłowie mówi, że "nieznajomość prawa szkodzi". Oznacza to, że chociaż nie znamy danych przepisów, nie zwalnia nas to z obowiązku ich przestrzegania, bo w przeciwnym razie możemy ponieść poważne konsekwencje. Pytanie, czy postępowanie zgodnie z prawem może być opłacalne, czy może przynosić wymierne korzyści? Oczywiście poza nie wylądowaniem "za kratkami". Okazuje się, że jest to możliwe, a jak się za chwilę przekonacie, mogą one być naprawdę satysfakcjonujące.

Czy naprawdę opłacalne jest postępowanie zgodnie z zasadami? Przywołajmy ustawę o odpadach z grudnia 2012. Jest tam wiele cennych wskazówek i powodów, dla których naprawdę warto „grać czysto”.

Żeby nie narazić się na znaczną (naprawdę ZNACZNĄ) utratę gotówki, najlepiej nie mataczyć w kwestii zmiany klasyfikacji odpadów niebezpiecznych na inne niż niebezpieczne, bo może nas to słono kosztować. Art. 194. Pkt. 1. wspomnianej we wstępie ustawy wyjaśnia:

Administracyjną karę pieniężną wymierza się za: 1) zmianę klasyfikacji odpadów niebezpiecznych na odpady inne niż niebezpieczne (…) przez ich rozcieńczanie lub mieszanie ze sobą, lub z innymi odpadami, substancjami lub materiałami, prowadzące do obniżenia początkowego stężenia substancji niebezpiecznych do poziomu niższego niż poziom określony dla odpadów niebezpiecznych.

Dlaczego? Odpowiedź znajdziemy w Ppk. 8, ust. 1. Rzeczonego dokumentu, który głosi:

Administracyjna kara pieniężna za naruszenia, o których mowa w ust. 1, wynosi nie mniej niż 1000 zł i nie może przekroczyć 1 000 000 zł.

Natomiast kwestię samego transportu odpadów bez stosownego zezwolenia wyjaśnia Artykuł następny, 195:

Kto, wbrew obowiązkowi, o którym mowa w art. 233 ust. 2, transportuje odpady bez uzyskania zezwolenia na transport odpadów lub wpisu do rejestru podlega administracyjnej karze pieniężnej w wysokości od 2000 do 10 000 zł.

To więcej, niż dotychczas (wcześniej od 1000 zł do 5000 zł). Wszystko za sprawą nowelizacji ustawy o odpadach. Sejm przyjął pod koniec 2012 roku 28 z 31 poprawek do tego dokumentu.

Jak duże koszty poniesie przewoźnik, który naruszy lub złamie prawo, dotyczące przewozu odpadów na terenie Unii Europejskiej? O ile tysięcy uszczupli się jego budżet?

Jak sprawa wygląda u naszych zachodnich sąsiadów z kraju Goethego? W jednym z poprzednich artykułów poruszaliśmy kwestię specjalnych oznaczeń, jakie wymagane są na autach, przewożących odpady przez Niemcy. Przypomnijmy, że każde z nich powinno w widocznym miejscu mieć umieszczone oznaczenie w postaci dużej litery A, z zachowaniem jej odpowiedniego koloru i proporcji [więcej informacji TUTAJ]. Brak takiego oznaczenia może sprawić, że na przewoźnika nałożona zostanie kara finansowa w wysokości nawet do 20 tysięcy euro.

Jeśli celem danego przewoźnika jest rynek brytyjski i przewóz odpadów na Wyspach, powinien zapoznać się z tamtejszymi przepisami, dotyczącymi gospodarki odpadami. Ich nieznajomość może się przyczynić do tego, że będzie musiał z własnej kieszeni wyłożyć nawet do 5 tysięcy funtów brytyjskich za brak wpisu do rejestru. Sytuacje, przedstawione na przykładach dwóch wspomnianych krajów należą do łagodniejszych w skutkach. Konsekwencje braku licencji na przewóz odpadów w innych krajach Unii Europejskiej mogą być daleko bardziej dotkliwe finansowo. Aby ich uniknąć, zaleca się konsultację ze specjalistami. Najlepiej ze strony www.pozwolenianaodpady.pl.


Więcej w tym dziale:


Ważne: Użytkowanie Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Szczegółowe informacje w Polityce prywatności.