Pozwolena A1

Pierwsze reperkusje chińskiego zakazu transportu odpadów

Po tym jak Chiny po raz pierwszy poinformowały o swoim zakazie importu odpadów z innych krajów, obowiązującym od nowego roku, w światowym sektorze recyklingowym zawrzało. Kreślono czarne scenariusze i wieszczono problemy dla całej branży recyklingowej. Media już informują o pierwszych skutkach decyzji Pekinu.

Jak podaje The Guardian, brytyjscy eksperci ds. recyklingu dostrzegli, że problem na Wyspach, związany z odpadami plastikowymi, miał swój początek jeszcze zanim chiński zakaz zaczął obowiązywać.

Wielka Brytania: kłopot czy okazja?

Simon Ellin, prezes Recycling Association, brytyjskiej organizacji zrzeszającej recyklerów, w rozmowie z dziennikarzami zwrócił uwagę, że wiele firm przestało transportować odpady do Chin już jesienią ubiegłego roku z obawy, że nie dotrą one przed końcem roku.

Wskutek tego już teraz członkowie stowarzyszenia odnotowują zwiększone ilości niezagospodarowanych odpadów plastikowych, zalegających w magazynach i na wysypiskach.

Dotychczas, począwszy od 2012 roku Wielka Brytania wysyłała do Chin blisko 2/3 odpadów plastikowych, eksportowanych za granicę.

Przez 20 lat polegaliśmy na Chinach w kwestii recyklingu naszych odpadów plastikowych a teraz ludzie nie wiedzą, co się stanie. Część naszych członków czeka na rozwój wypadków, ale są zaniepokojeni. - mówi Ellin.

Wśród głosów pełnych obaw pojawiają się i te, które w decyzji Chin widzą okazję do stworzenia przez Wielką Brytanię jej własnej infrastruktury recyklingowej.

Stany Zjednoczone: raport większości

Jak donosi New York Times, który zauważył co dzieje się w Wielkiej Brytanii, do podobnych sytuacji dochodzi w Kanadzie, ale też w Irlandii, Niemczech i kilku innych krajach europejskich.

W samych Stanach przedsiębiorcy również odczuli skutki decyzji Pekinu. Właściciel firmy Pioneer Recycling z Oregonu, Steve Frank zwraca uwagę, że jego przedsiębiorstwo gospodaruje ponad 200 tys. ton odpadów rocznie. Większość z nich do niedawna trafiała do Chin. 

Teraz, jak sam mówi, będzie musiał szukać innych rynków zbytu. Myślał o Indonezji, Indiach, Wietnamie czy Malezji, ale przyznaje, że to już nie będzie to samo.

Europa na ratunek?

Europejscy deputowani szukają wyjścia z sytuacji, jaka pojawiła się z chwilą wprowadzenia chińskiego zakazu transportu odpadów. Jednym z rozwiązań ma być zmniejszenie ilości odpadów przez zwiększenie recyklingu plastiku.

Komisja myśli też o wprowadzeniu nowych podatków środowiskowych lub rewizję już istniejących. Wszystko po to, by załatać dziurę, powstałą w wyniku opuszczenie UE przez Wielką Brytanię, co  ma nastąpić w 2020 roku i pozbawi unijny skarbiec pokaźnej sumy.

Pomysł ten spotkał się ze sprzeciwem części państw członkowskich, które wolałyby, aby dochody z podatków zostawały w narodowych kasach, oraz organizacji proekologicznych, które oczekują, że dochody z podatków zostaną spożytkowane na działania, zmierzające do zmniejszenia zanieczyszczenia środowiska.

W ubiegłym miesiącu przedstawiciele państw członkowskich i Parlament Europejski doszli do porozumienia w kwestii ustalenia poziomu recyklingu odpadów opakowań plastikowych do 55% do roku 2030 oraz zakazu składowania na wysypiskach odpadów zebranych selektywnie.

Zobacz komentarze

Więcej w tym dziale Zobacz wszystkie

Dyskusja

Przewoźnicy odpady ekologistyka
Rzetelny
Ważne: Użytkowanie Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Szczegółowe informacje w Polityce prywatności.